Doustne suplementy odżywcze (ONS) — środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego, potocznie nazywane nutridrinkami — to często jedyne narzędzie, którym szpital może realnie zatrzymać postępujące niedożywienie u pacjenta zdolnego do połykania. Dotyczy to nawet 30–50% osób hospitalizowanych w Polsce. Mimo to ONS pozostają jedyną formą leczenia żywieniowego, której NFZ nie finansuje w szpitalu jako odrębnej procedury — koszt w całości obciąża budżet oddziału. Ten artykuł pokazuje, dlaczego problem jest systemowy, jak zmienia go rozporządzenie z grudnia 2025 roku i co konkretnie może zrobić zarządzający placówką.
- ONS w szpitalu nie mają odrębnej refundacji NFZ — koszt zakupu obciąża budżet oddziału, w odróżnieniu od żywienia dojelitowego i pozajelitowego rozliczanych punktowo do osobodnia.
- Jedna butelka 200–300 ml kosztuje 10–20 zł, a pacjent potrzebuje 2–4 sztuk dziennie; gdy szpital nie kupuje, rodzina płaci 1000–2000 zł miesięcznie.
- Niedożywienie zwiększa śmiertelność hospitalizowanych pacjentów o 20–50%, wydłuża pobyt i podnosi koszty powikłań — co przy braku finansowania ONS jest klasycznym „ukrytym kosztem” placówki.
- Rozporządzenie MZ z 12 grudnia 2025 roku (Dz.U. 2025 poz. 1780), z terminem dostosowania do 1 września 2026 roku, porządkuje żywienie zbiorowe, ale nie tworzy dedykowanego strumienia finansowania dla ONS.
Artykuł przygotowano na podstawie aktów prawnych (rozporządzenia Ministra Zdrowia, ustawa refundacyjna), materiałów Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu (POLSPEN), wytycznych ESPEN oraz danych Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Stan prawny na dzień 19 maja 2026 roku. Materiał ma charakter informacyjny i adresowany jest do kadry zarządzającej placówkami medycznymi. Nie stanowi porady prawnej, medycznej ani finansowej; w sprawach indywidualnych rekomendujemy konsultację ze specjalistą.
Czym są ONS i kiedy są potrzebne pacjentowi w szpitalu?
Doustne suplementy odżywcze (ang. oral nutritional supplements, ONS) to kompletne lub niekompletne diety przemysłowe do picia, dostarczające w skoncentrowanej formie energii, białka, witamin i mikroelementów. Włącza się je u pacjentów, którzy mogą połykać, ale samodzielne odżywianie nie pokrywa ich zapotrzebowania — najczęściej na oddziałach onkologicznych, chirurgicznych, geriatrycznych i intensywnej terapii.
W praktyce klinicznej ONS pełnią rolę pomostu między dietą doustną a inwazyjnym leczeniem żywieniowym. Jeśli pacjent zje 60% posiłku zamiast 100%, samym apelem o „proszę zjeść więcej” niczego się nie zmieni — potrzebny jest produkt, który dostarczy 300–600 kcal i 12–20 g białka w 200 ml. Europejskie Towarzystwo Żywienia Klinicznego i Metabolizmu (ESPEN) rekomenduje wczesne włączenie ONS jako standard opieki u pacjentów z ryzykiem żywieniowym wykrytym w przesiewowej ocenie.
Z perspektywy organizacyjnej kluczowe jest rozróżnienie, do której kategorii leczenia żywieniowego należą ONS. To rozróżnienie ma bezpośrednie przełożenie na sposób finansowania, co pokazuje poniższe zestawienie.
| Forma leczenia żywieniowego | Droga podania | Status finansowania w szpitalu |
|---|---|---|
| ONS (suplementy doustne) | Doustna, z zachowaniem aktu połykania | Brak odrębnej refundacji — koszt na budżecie oddziału |
| Żywienie dojelitowe | Zgłębnik, PEG, jejunostomia | Procedura punktowa doliczana do osobodnia |
| Żywienie pozajelitowe | Żyła obwodowa lub centralna | Procedura punktowa zróżnicowana wg kompletności i immunomodulacji |
Pełniejszy kontekst całej architektury żywienia klinicznego — od kwalifikacji, przez procedurę, po rozliczenie — opisujemy w głównym opracowaniu o żywieniu klinicznym w szpitalu od strony placówki.
Czy ONS są refundowane przez NFZ w szpitalu?
Nie. W warunkach szpitalnych ONS nie stanowią odrębnie refundowanej pozycji — koszt zakupu obciąża budżet oddziału lub całej placówki. To istotna anomalia: NFZ refunduje niemal wszystkie pozostałe formy leczenia żywieniowego (dojelitowe, pozajelitowe — jako procedury punktowe), a w warunkach ambulatoryjnych refunduje także część preparatów ONS na receptę. Sam ONS w szpitalu jest jedynym wyłączeniem z tego systemu.
Mechanizm jest prosty: szpital otrzymuje płatność za hospitalizację w ramach Jednorodnych Grup Pacjentów (JGP) lub ryczałtu PSZ, w której koszty żywienia nie są wyodrębnione. Z perspektywy księgowej ONS to zatem koszt, który nie ma osobnej metki w rozliczeniu — nie świeci w tabeli JGP jako „pozycja do zwrotu”, nie ma dedykowanego strumienia, który dyrekcja widzi jako osobną linijkę w analizie kosztów.
Skutek? Gdy budżet jest napięty, a konkurencja o środki ostra, ONS stają się pierwsze do cięcia — bo łatwo je odsunąć, tłumacząc, że „jakoś będzie”. W praktyce konkurują o pieniądze z lekami ratującymi życie, materiałami jednorazowymi, naprawami sprzętu i dodatkowymi dyżurami. Z perspektywy medycyny to fałszywe przeciwstawienie — dobrze odżywiony pacjent szybciej wraca do sprawności. Z perspektywy płynności placówki — to realna walka.
Żywienie dojelitowe i pozajelitowe — droższe, bardziej inwazyjne i wymagające więcej nadzoru — jest w szpitalu wycenione i rozliczane. ONS — najtańszy i najmniej inwazyjny element drabiny leczenia żywieniowego — nie jest. System paradoksalnie zachęca do sięgania po metody bardziej zaawansowane, zamiast prostszych i tańszych.
Dlaczego ONS znikają z oddziału mimo wskazań klinicznych?
ONS znikają z oddziału z czterech powtarzalnych powodów: braku dedykowanego finansowania, formalnego (a nie egzekwowanego) obowiązku oceny stanu odżywienia, sztywnego systemu zamówień publicznych oraz braku jasnego właściciela procesu w strukturze szpitala. Każdy z tych mechanizmów działa samodzielnie — razem dają efekt, który widzi pacjent: „proszę kupić swoje”.
Formalna ocena bez konsekwencji. Polskie szpitale mają obowiązek przesiewowej oceny stanu odżywienia od 1 stycznia 2012 roku — narzędziami NRS 2002 lub SGA u dorosłych, na siatkach wzrastania u dzieci. Wyniki muszą się znaleźć w dokumentacji medycznej. Problem nie polega na braku przepisu, tylko na tym, że przepis bywa „odhaczany” — ocena trafia do dokumentacji, ale nie uruchamia konkretnego zlecenia ONS ani konsultacji dietetyka. Według raportów POLSPEN z lat 2010–2020 zalecane leczenie żywieniowe otrzymuje jedynie 20–40% pacjentów w potrzebie.
Zamówienia publiczne kontra elastyczność kliniczna. ONS to nie jeden produkt, lecz cała rodzina: różne kaloryczności, dawki białka, warianty z błonnikiem lub bez, preparaty dla pacjentów z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej, różne objętości, smaki i konsystencje – w tym preparaty o modyfikowanej konsystencji dla pacjentów z dysfagią. System zakupów publicznych preferuje natomiast standaryzację: jednego dostawcę, jedną specyfikację, najniższą cenę. Gdy przetarg wybiera „jednego zwycięzcę”, oddział dostaje ograniczony wachlarz — a pacjenta nie da się dopasować do umowy.
Brak właściciela procesu. Jeśli w szpitalu nie ma dietetyka klinicznego, a zespół żywieniowy istnieje wyłącznie na papierze, decyzja o ONS spada na lekarza prowadzącego lub pielęgniarkę — czyli na najbardziej obciążonych ludzi na oddziale. W takich warunkach leczenie żywieniowe staje się tym, co robi się „jak będzie czas”. A czas w szpitalu jest jak wolne łóżko: zawsze go mniej, niż wynika z teorii.
Logistyka magazynu. Nawet jeśli szpital ONS kupuje, w krytycznym momencie ich nie ma „tu i teraz” — bo nie ma minimalnych stanów na oddziale, preparat jest w aptece szpitalnej oddalonej o kilometr korytarzy, a zamówienie wymaga trzech dokumentów. Logistyka ma jedną zasadę: im trudniej coś uzyskać, tym rzadziej się po to sięga.

Jakie są skutki braków ONS dla pacjenta i placówki?
Skutki kliniczne są dobrze udokumentowane: niedożywienie wydłuża hospitalizację, zwiększa ryzyko zakażeń, opóźnia gojenie ran i podnosi śmiertelność wśród hospitalizowanych nawet o 20–50%. Pacjent, który nie dostaje ONS przy potwierdzonym ryzyku żywieniowym, ma gorsze rokowanie — to nie jest opinia, tylko jeden z najlepiej zweryfikowanych wniosków medycyny opartej na dowodach w obszarze leczenia żywieniowego.
Skutki finansowe dla placówki są ukryte, ale realne. Wydłużone pobyty, readmisje, droższe leczenie powikłań — wszystko to wraca w ogólnym koszcie hospitalizacji, którego NFZ nie rekompensuje proporcjonalnie. Brak ONS to klasyczny przykład „oszczędności”, która z perspektywy całego cyklu leczenia generuje wyższe koszty niż wydatek na sam preparat.
„Zalecane leczenie żywieniowe otrzymuje jedynie 20–40% pacjentów w potrzebie.”
— Źródło: opracowania POLSPEN na podstawie danych z lat 2010–2020
Najcichszym mechanizmem jest przerzucenie kosztu na pacjenta. Gdy ONS brakuje, rodzina kupuje preparaty sama — w aptece, za 1000–2000 zł miesięcznie. To rozwiązanie ratuje pojedynczą sytuację, ale systemowo niszczy równość dostępu do leczenia: wsparcie żywieniowe zaczyna zależeć od portfela i od tego, czy ktoś bliski może jeździć po aptekach. W żadnym innym obszarze terapii nie zgodzilibyśmy się na taką logikę. Skala problemu niedożywienia szpitalnego pozostaje w Polsce niemal niezmieniona — pokazujemy to szczegółowo w analizie tego, jak niedożywienie w polskich szpitalach zmieniało się przez ostatnie 25 lat.
Co zmieniło rozporządzenie z 2026 roku w sprawie ONS?
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 12 grudnia 2025 roku (Dz.U. 2025 poz. 1780), które weszło w życie 1 stycznia 2026 roku z terminem dostosowania do 1 września 2026 roku, ujednolica standard organizacyjny żywienia zbiorowego w szpitalach — ale wprost nie tworzy dedykowanego strumienia finansowania dla ONS. Standard porządkuje jadłospisy, wymaga ich opracowania przez dietetyka, wprowadza obowiązek publikacji menu i okresowych badań laboratoryjnych — natomiast ONS pozostają poza tym mechanizmem, podobnie jak żywienie wyłącznie dojelitowe i pozajelitowe.
Praktyczne konsekwencje nowego standardu dla codziennego talerza pacjenta omawiamy w opracowaniu o nowym standardzie żywienia szpitalnego od 2026 roku. Z perspektywy dostępności ONS ważniejsze są jednak dwie pochodne reformy: zaktualizowane taryfy AOTMiT, w których część kosztów żywienia została wreszcie uwzględniona w wycenie hospitalizacji (obwieszczenie Prezesa AOTMiT z 7 stycznia 2026 roku), oraz nowelizacja zarządzenia Prezesa NFZ porządkująca rozliczanie produktów żywienia dojelitowego i pozajelitowego w opiece długoterminowej. Same ONS w szpitalu wciąż jednak nie zyskały odrębnej linii budżetowej.
To, że państwo zaczęło budować standard żywienia szpitalnego i myśleć o finansowaniu jego wdrożenia (szacunek AOTMiT: ok. 895,5 mln zł rocznie), oznacza, że dotychczasowa luka była realna. Braki ONS w latach 2024–2025 nie były efektem „złego zarządzania” pojedynczych szpitali — były konsekwencją tego, że system nie stawiał żywienia klinicznego wystarczająco wysoko na liście priorytetów. Reforma nie kończy tego problemu, ale po raz pierwszy go nazywa.
Co może zrobić zarządzający placówką, by zwiększyć dostępność ONS?
Bez rewolucji systemowej szpital może zwiększyć dostępność ONS w ciągu kilku miesięcy, używając czterech dźwigni jednocześnie: ścieżki klinicznej powiązanej z oceną odżywienia, logistyki magazynu z minimalnymi stanami na oddziale, jasnego właściciela procesu w strukturze placówki oraz wyodrębnionej linii kosztu w analizie wewnętrznej. Pojedyncza dźwignia nie zadziała — razem zmieniają obraz.
- Ścieżka kliniczna sprzężona z oceną. Przesiew NRS 2002 lub SGA przy przyjęciu ma automatycznie uruchamiać interwencję — zlecenie ONS u pacjenta ≥3 punkty i konsultację dietetyka — a nie kończyć się wpisem w dokumentacji. To kwestia procedury wewnętrznej, nie nowych przepisów.
- Logistyka magazynu. Minimalne stany ONS na oddziale i jasny model wydawania (apteka → magazyn → oddział) muszą działać jako mechanizm, nie jako improwizacja. Brak zapasu = brak interwencji w 24 godzinach od kwalifikacji.
- Właściciel procesu. Dietetyk kliniczny lub zespół żywieniowy z realnym mandatem, współpracujący z apteką szpitalną i kierownikami oddziałów. Bez tego decyzja o ONS rozmywa się między lekarzem prowadzącym a pielęgniarką.
- Wyodrębniona linia kosztu. ONS jako osobna pozycja w analizie kosztów placówki — pozwala policzyć realny ciężar interwencji i porównać go z kosztem powikłań niedożywienia. Bez tej widoczności temat zawsze przegrywa konkurencję o pieniądze.
Brak dietetyka klinicznego, który spina te dźwignie w jeden mechanizm, jest jednym z najlepiej udokumentowanych przykładów „ukrytego kosztu” w polskich szpitalach — temat ten szczegółowo analizujemy w odrębnym opracowaniu o ukrytym koszcie braku dietetyka klinicznego.
Podsumowanie
Dostępność ONS na oddziale to test, którego wynik mówi więcej o zarządzaniu placówką niż o sytuacji finansowej kraju. W systemie, w którym niedożywienie dotyka 30–50% przyjmowanych pacjentów, a obowiązek oceny istnieje od ponad dekady, braki ONS sygnalizują, że między przepisem a praktyką wciąż jest zbyt dużo przestrzeni. Reforma 2026 nie zamyka luki — porządkuje żywienie zbiorowe i wycenę hospitalizacji, ale ONS jako odrębna linia budżetowa pozostają na liście rzeczy do zrobienia. Do tego czasu największą dźwignią pozostaje organizacja wewnątrz placówki: ścieżka kliniczna, logistyka, właściciel procesu i wyodrębniona linia kosztu. Bez nich pieniądze z systemu i tak ominą oddział, a pacjent dostanie zdanie: „proszę kupić swoje”.
Najczęściej zadawane pytania
Czy szpital musi kupować ONS pacjentowi z ryzykiem niedożywienia?
Szpital nie ma formalnego obowiązku zakupu ONS jako odrębnej procedury — NFZ nie refunduje ich osobno. Ma natomiast obowiązek przeprowadzenia przesiewowej oceny stanu odżywienia (od 1 stycznia 2012 roku) i — przy stwierdzeniu ryzyka — wdrożenia adekwatnej interwencji żywieniowej. W praktyce ONS są standardem opieki rekomendowanym przez ESPEN, a ich brak przy potwierdzonych wskazaniach może być jedną z nieprawidłowości wykazywanych w kontrolach jakości żywienia szpitalnego.
Ile kosztują ONS i czy pacjent może je kupić sam w aptece?
Jedna butelka ONS o objętości 200–300 ml kosztuje 10–20 zł, a typowe zalecenie to 2–4 sztuki dziennie. Miesięczny koszt zakupu prywatnego to 1000–2000 zł. Część preparatów jest refundowana ambulatoryjnie na receptę z ryczałtową lub procentową dopłatą pacjenta — wymaga to jednak wystawienia recepty po wypisie, co nie rozwiązuje problemu pacjenta na oddziale.
Czym różnią się ONS od żywienia dojelitowego?
ONS to suplementy podawane drogą doustną u pacjenta zachowującego akt połykania — uzupełniają dietę naturalną. Żywienie dojelitowe to podaż diet przemysłowych przez zgłębnik, gastrostomię lub jejunostomię u pacjenta, który nie może odżywiać się doustnie. Z perspektywy NFZ to dwa odrębne światy: ONS w szpitalu nie mają odrębnej refundacji, a żywienie dojelitowe jest rozliczane jako procedura punktowa doliczana do osobodnia.
Czy reforma żywienia szpitalnego z 2026 roku zmienia status ONS?
Bezpośrednio nie. Rozporządzenie z 12 grudnia 2025 roku (Dz.U. 2025 poz. 1780) ujednolica standard organizacyjny żywienia zbiorowego, ale nie tworzy dedykowanej linii finansowania dla ONS w szpitalu. Reforma poprawia jednak ogólną wycenę hospitalizacji (taryfy AOTMiT z 7 stycznia 2026 roku) i porządkuje rozliczanie żywienia dojelitowego oraz pozajelitowego w opiece długoterminowej.
Kogo dotyczy obowiązek przesiewowej oceny stanu odżywienia w szpitalu?
Każdego pacjenta przyjmowanego do leczenia w szpitalu, z wyjątkiem szpitalnego oddziału ratunkowego. U dorosłych stosuje się skalę NRS 2002 lub SGA, u dzieci ocenę na siatkach wzrastania. Wynik musi znaleźć się w dokumentacji medycznej, a u pacjentów z ryzykiem (≥3 punkty w NRS 2002) powinna nastąpić pogłębiona ocena i kwalifikacja do leczenia żywieniowego.
Jeśli potrzebujesz indywidualnej oceny organizacji żywienia klinicznego lub rozliczania kosztów ONS w swojej placówce — skontaktuj się z naszą redakcją. Odpowiadamy na pytania dotyczące prawa medycznego, zarządzania i finansów szpitalnych.
Napisz do nas
- Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 12 grudnia 2025 r. w sprawie standardu organizacyjnego żywienia zbiorowego w podmiocie leczniczym wykonującym działalność leczniczą w rodzaju świadczenia szpitalne (Dz.U. 2025 poz. 1780)
- Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 15 września 2011 r. (znowelizowane 22 listopada 2013 r.) — obowiązek przesiewowej oceny stanu odżywienia od 1 stycznia 2012 r.
- Ustawa z dnia 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych
- Zarządzenie Prezesa NFZ — warunki zawierania i realizacji umów w rodzaju świadczenia kontraktowane odrębnie (żywienie do- i pozajelitowe w warunkach domowych) oraz nowelizacja 2026
- Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji — raport taryfikacyjny 2025; obwieszczenie Prezesa AOTMiT z 7 stycznia 2026 r.
- Polskie Towarzystwo Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu (POLSPEN) — standardy żywienia pozajelitowego i dojelitowego, dane o realizacji leczenia żywieniowego 2010–2020
- Europejskie Towarzystwo Żywienia Klinicznego i Metabolizmu (ESPEN) — wytyczne dotyczące przesiewowej oceny stanu odżywienia i stosowania ONS
dsai, Zdjęcie z Pexels (autor: Pixabay)