Przewlekła choroba nerek dotyczy w Polsce około 4,5 mln osób, ale rozpoznanie ma tylko mniej więcej co dwudziesty chory. Reszta trafia do opieki nefrologicznej dopiero wtedy, gdy nerki są już trwale uszkodzone, a jedynym wyjściem zostają dializy lub przeszczep. Dla placówek i dla systemu oznacza to najdroższy możliwy scenariusz: w latach 2021-2024 leczenie pacjentów z PChN kosztowało ponad 6 mld zł, z czego 92% pochłonęło leczenie nerkozastępcze. W czerwcu 2026 r. środowisko nefrologiczne złożyło w Ministerstwie Zdrowia propozycje, które mają przesunąć ciężar systemu z drogich procedur końcowego stadium na wczesną diagnostykę, koordynację i tańsze formy terapii.
- Na PChN choruje w Polsce ok. 4,5 mln osób, rozpoznanie ma ok. 5%, a rocznie ok. 21 tys. pacjentów wymaga dializ.
- Leczenie nerkozastępcze pochłania 92% wydatków na PChN; roczny koszt jednego dializowanego pacjenta sięga ok. 65 tys. zł.
- Projekt KAOS zakłada połączenie trzech odrębnie kontraktowanych świadczeń nerkozastępczych w jeden zakres – bez dodatkowego obciążenia płatnika.
- Dializa otrzewnowa, prowadzona w domu pacjenta, stanowi dziś poniżej 4% dializ, a zdaniem ekspertów powinno to być ok. 20%.
Opracowanie powstało na podstawie informacji prasowej z konferencji „Przewlekła choroba nerek – niezbędne zmiany systemowe w opiece nad pacjentami” (czerwiec 2026 r.), danych Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia, rozporządzeń o świadczeniach gwarantowanych z zakresu POZ, zarządzenia Prezesa NFZ nr 124/2022/DSOZ w sprawie opieki koordynowanej oraz wypowiedzi konsultant krajowej w dziedzinie nefrologii i członków Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego. Stan na 3 czerwca 2026 r. Materiał ma charakter informacyjno-edukacyjny dla kadry zarządzającej placówkami i nie stanowi porady prawnej ani medycznej.
Jaka jest skala przewlekłej choroby nerek i ile kosztuje system?
Przewlekła choroba nerek (PChN) obejmuje w Polsce blisko 4,5 mln osób, czyli mniej więcej co dziesiątego dorosłego. Rozpoznanie postawiono jednak u około 5% chorych, a każdego roku ok. 21 tys. pacjentów osiąga stadium wymagające leczenia nerkozastępczego – dializ lub przeszczepu. To moment, w którym koszty są już najwyższe, a pole do zatrzymania choroby – najmniejsze.
Skala wydatków pokazuje, gdzie system traci pieniądze. W latach 2021-2024 (do 30 czerwca) diagnostyka i leczenie pacjentów z PChN kosztowały ponad 6 mld zł, z czego 92% przypadło na dializoterapię i przeszczepienia. Roczny koszt utrzymania jednego pacjenta dializowanego przekracza 65 tys. zł. Im później wykryta choroba, tym szybciej pacjent trafia do tej najdroższej grupy.

Problem ma też wymiar demograficzny. Prognozy wskazują, że liczba pacjentów wymagających dializ może rosnąć wraz ze starzeniem się społeczeństwa, a PChN bywa wymieniana wśród chorób, które w perspektywie kilkunastu lat awansują w statystykach przyczyn zgonów. Bez zmiany modelu opieki rosnąca liczba chorych w stadium schyłkowym przełoży się wprost na obciążenie stacji dializ i budżetu NFZ. Szerszy obraz finansowania lecznictwa znajdziesz w przeglądzie systemu ochrony zdrowia w Polsce.
Dlaczego późne rozpoznanie podnosi koszt placówki i systemu?
Późne rozpoznanie kosztuje, bo zamyka tańsze ścieżki leczenia. Pacjent wykryty wcześnie może latami pozostawać pod opieką lekarza rodzinnego, korzystać z leczenia spowalniającego postęp choroby i – gdy przyjdzie czas – świadomie wybrać metodę terapii. Pacjent zdiagnozowany w stadium schyłkowym najczęściej trafia od razu na hemodializę w trybie pilnym, bez realnej alternatywy.
Narzędzia do wczesnego wykrywania są tanie i proste: badanie moczu, oznaczenie kreatyniny z wyliczeniem eGFR oraz wskaźnik albumina/kreatynina (UACR), który wychwytuje uszkodzenie nerek zanim pojawią się objawy. Od 1 listopada 2023 r. działa ścieżka nefrologiczna w ramach opieki koordynowanej w POZ, wprowadzona rozporządzeniem Ministra Zdrowia o świadczeniach gwarantowanych i zarządzeniem Prezesa NFZ nr 124/2022/DSOZ. Lekarz rodzinny prowadzi w niej pacjenta według Indywidualnego Planu Opieki Medycznej (IPOM), z budżetem na poszerzoną diagnostykę i wsparciem koordynatora.
Model jest jednak wykorzystywany w ułamku swojego potencjału. Ścieżką koordynowaną objętych jest ok. 70 tys. pacjentów nefrologicznych wobec 4,5 mln chorych na PChN. Barierą pozostają braki kadrowe i trudności w zakontraktowaniu współpracy z nefrologami. Od 2026 r. NFZ zmienił natomiast sposób naliczania stawki za zadania koordynatora – obejmuje ona pacjentów od 18. roku życia, a przy objęciu opieką koordynowaną co najmniej 5% populacji placówki stawka może wzrosnąć nawet o połowę. To bezpośrednia zachęta finansowa dla POZ do uruchamiania ścieżek przewlekłych, w tym nefrologicznej. Jak krok po kroku uruchomić i rozliczyć ścieżkę nefrologiczną w opiece koordynowanej POZ, opisujemy w osobnym poradniku.
Wcześniejsze rozpoznanie pozwala włączyć leczenie nefroprotekcyjne (m.in. dieta niskobiałkowa z ketoanalogami w programie lekowym B.113), które spowalnia postęp choroby. Każdy rok opóźnienia dializy to ok. 65 tys. zł oszczędności na jednym pacjencie – i lepsze rokowanie dla niego samego.
Na czym polega projekt KAOS i co zmienia w kontraktowaniu?
KAOS, czyli kompleksowa opieka nefrologiczna, to projekt przygotowany przez środowisko nefrologiczne i przekazany do Ministerstwa Zdrowia w 2026 r. Porządkuje całą ścieżkę pacjenta – od rozpoznania PChN, przez leczenie zachowawcze i nerkozastępcze, aż po transplantację. Z perspektywy placówki najważniejsza jest część dotycząca kontraktowania.
Dziś trzy formy leczenia nerkozastępczego – hemodializa, dializa otrzewnowa oraz dializoterapia z całodobowym zabezpieczeniem – są kontraktowane osobno. Ośrodek, który ma umowę na hemodializę, nie zawsze spełnia odrębne wymogi kadrowe, by zawrzeć kontrakt na dializę otrzewnową. W efekcie pacjent nie dostaje wyboru, a placówka nie może elastycznie przesuwać chorych między metodami. Propozycja zakłada połączenie tych trzech świadczeń w jeden zakres leczenia nerkozastępczego.
| Element | Stan obecny | Propozycja KAOS |
|---|---|---|
| Kontraktowanie świadczeń | trzy odrębne umowy (hemodializa, dializa otrzewnowa, zabezpieczenie całodobowe) | jeden zakres leczenia nerkozastępczego |
| Wymogi kadrowe | osobni lekarze do każdego świadczenia | wspólny zespół dla całego zakresu |
| Wybór metody dla pacjenta | ograniczony dostępnością kontraktu w ośrodku | pełen wachlarz metod w jednym ośrodku |
| Obciążenie płatnika | trzy procesy kontraktowania i rozliczania | bez dodatkowych kosztów dla NFZ |
Argument, którym posługują się autorzy projektu, jest organizacyjny, a nie tylko medyczny. Lekarzy i pielęgniarek nefrologicznych brakuje, więc wymóg obsadzania osobnymi zespołami trzech kontraktów blokuje metody, które przy tej samej kadrze dałyby się prowadzić szerzej. Połączenie świadczeń ma uwolnić ten potencjał bez nowych nakładów. Mechanizm jest analogiczny do tego, jak placówki rozliczają dziś odrębnie kontraktowane procedury domowe – na przykład żywienie pozajelitowe w domu, w pełni finansowane przez NFZ pod warunkiem prawidłowej dokumentacji wypisowej.
Równolegle Polskie Towarzystwo Nefrologiczne przygotowuje Deklarację Katowicką – dokument wyznaczający kierunki rozwoju nefrologii na najbliższą dekadę, od finansowania świadczeń po regularne dostosowywanie wyceny dializy do realiów ekonomicznych. Zmiany w wycenach i wskaźnikach jakości są dla placówek tym samym, czym dla całego lecznictwa była ustawa o jakości w opiece zdrowotnej.
Dlaczego dializa otrzewnowa jest niewykorzystana z perspektywy zasobów placówki?
Dializa otrzewnowa to jedyna forma dializy prowadzona w domu pacjenta po wcześniejszym przeszkoleniu. Chory nie dojeżdża kilka razy w tygodniu do stacji dializ – bez powikłań zgłasza się tylko na okresowe kontrole. W Polsce stanowi ona dziś poniżej 4% dializ, podczas gdy zdaniem konsultant krajowej w dziedzinie nefrologii powinno to być ok. 20%.
Dla placówki i systemu liczy się przede wszystkim rachunek zasobów. Pacjent leczony w domu nie zajmuje stanowiska w stacji dializ ani czasu personelu w takim zakresie jak hemodializowany. Część chorych prowadzi terapię nocą, więc zachowuje aktywność zawodową – pracuje, płaci podatki i nie wymaga transportu medycznego. To koszty, których system zwykle nie zlicza po stronie oszczędności. Co musi spełnić placówka, by uruchomić taki program, zebraliśmy w poradniku o kontraktowaniu i organizacji dializy otrzewnowej.
– prof. Magdalena Krajewska, konsultant krajowa w dziedzinie nefrologii, konferencja nefrologiczna 2026
Metoda ma też przewagi kliniczne istotne dla profilu pacjentów w polskich szpitalach. Chorzy z niewydolnością serca często lepiej tolerują dializę otrzewnową, a pacjenci prowadzeni tą metodą częściej kwalifikują się do przeszczepu. Doświadczenia z okresu pandemii pokazały dodatkowo, że dializowani w domu byli znacznie mniej narażeni na zakażenia niż osoby dojeżdżające do stacji. Barierą nie jest więc skuteczność, lecz model kontraktowania, który ogranicza dostęp do tej metody.

Jak skrócić drogę pacjenta do transplantacji nerki?
Przeszczepienie nerki pozostaje najlepszą metodą leczenia schyłkowej niewydolności nerek, ale droga do kwalifikacji bywa długa. Pacjent musi wykonać szereg specjalistycznych badań, a przy wydłużonych terminach konsultacji część wyników traci ważność, zanim cała procedura się zakończy. Kwalifikacja zaczyna się wtedy od początku, a chory dłużej czeka na optymalne leczenie. Jak ułożyć badania i ich terminy ważności, by tego uniknąć, pokazujemy w poradniku o kwalifikacji do przeszczepienia nerki.
Środowisko nefrologiczne postuluje wprowadzenie szybkiej ścieżki do transplantacji nerki – rozwiązania działającego na zasadzie zbliżonej do karty, która porządkuje terminy i kolejność badań. To ten sam mechanizm, który w onkologii uruchamia karta DiLO: ustala maksymalne terminy poszczególnych etapów i przypisuje pacjentowi koordynatora. Dla placówki transplantacyjnej oznaczałoby to uporządkowany harmonogram badań i mniejsze ryzyko, że komplet wyników przeterminuje się przed konsylium.
Sprawne przejście pacjenta między etapami – od POZ, przez ośrodek nefrologiczny, po stację dializ i ośrodek transplantacyjny – zależy też od jakości przekazania dokumentacji. Zasady bezpiecznego przekazania chorego między poziomami opieki opisuje osobny materiał o ciągłości opieki po wypisie ze szpitala.
Co zmiany w opiece nefrologicznej oznaczają dla dyrektora placówki i POZ?
Kierunek zmian jest jasny: system ma się przesunąć z opłacania procedur końcowego stadium na profilaktykę, wczesną diagnostykę i koordynację. Dla zarządzających placówkami przekłada się to na kilka konkretnych decyzji do podjęcia jeszcze przed wejściem nowych regulacji.
- POZ – uruchomienie lub rozszerzenie ścieżki nefrologicznej w opiece koordynowanej daje budżet na diagnostykę (kreatynina, eGFR, UACR) i wyższą stawkę koordynatora przy objęciu opieką odpowiedniego odsetka pacjentów.
- Ośrodki dializ – warto przygotować się na możliwe połączenie kontraktów nerkozastępczych i ocenić, czy obecna kadra pozwoli poszerzyć ofertę o dializę otrzewnową bez nowych etatów.
- Ośrodki transplantacyjne – uporządkowanie harmonogramu badań kwalifikacyjnych ogranicza ryzyko przeterminowania wyników i skraca realny czas oczekiwania pacjenta.
- Kadra – braki lekarzy i pielęgniarek nefrologicznych pozostają wąskim gardłem; metody mniej obciążające personel (dializa domowa) stają się argumentem organizacyjnym, nie tylko klinicznym.
Część tych działań nie wymaga czekania na nowe przepisy – opieka koordynowana i jej finansowanie już obowiązują, a planowanie inwestycji w stacje dializ można powiązać z dostępnymi funduszami europejskimi dla szpitali.
Podsumowanie
Nefrologia jest dziś przykładem dziedziny, w której system płaci najwięcej za najpóźniejszy etap choroby. Propozycje złożone w Ministerstwie Zdrowia – połączenie kontraktów nerkozastępczych, szersze wykorzystanie dializy domowej, szybka ścieżka do transplantacji i realne wykorzystanie opieki koordynowanej w POZ – zmierzają do odwrócenia tej logiki. Dla placówek to zapowiedź zmian w kontraktowaniu i wycenach, a zarazem przestrzeń, by już teraz dostosować organizację i kadry, zanim regulacje wejdą w życie.
Komplet badań do kwalifikacji, ich kolejność i orientacyjne terminy ważności – narzędzie dla koordynatora i zespołu, które pomaga uniknąć przeterminowania wyników.
Pobierz PDF (67 kB)
Najczęściej zadawane pytania
Czym jest projekt KAOS w nefrologii?
KAOS to projekt kompleksowej opieki nefrologicznej przygotowany przez środowisko nefrologiczne i przekazany do Ministerstwa Zdrowia w 2026 r. Porządkuje ścieżkę pacjenta od rozpoznania przewlekłej choroby nerek, przez leczenie zachowawcze i nerkozastępcze, aż po transplantację. Dla placówek najważniejszym elementem jest połączenie trzech odrębnie kontraktowanych świadczeń nerkozastępczych w jeden zakres.
Na czym polega ścieżka nefrologiczna w opiece koordynowanej POZ?
To model, w którym lekarz rodzinny prowadzi pacjenta z przewlekłą chorobą nerek według Indywidualnego Planu Opieki Medycznej, z budżetem na poszerzoną diagnostykę i wsparciem koordynatora. Obowiązuje od 1 listopada 2023 r. na podstawie rozporządzenia o świadczeniach gwarantowanych z zakresu POZ i zarządzenia Prezesa NFZ nr 124/2022/DSOZ. Pacjent nie ponosi kosztów świadczenia.
Czym różni się dializa otrzewnowa od hemodializy z perspektywy placówki?
Hemodializa wymaga regularnych wizyt pacjenta w stacji dializ i angażuje stanowisko oraz personel. Dializa otrzewnowa jest prowadzona przez pacjenta w domu, a placówka zapewnia przeszkolenie i okresowe kontrole. Z punktu widzenia zasobów dializa domowa mniej obciąża kadrę i infrastrukturę, co przy brakach personelu staje się argumentem organizacyjnym.
Co obejmuje leczenie nerkozastępcze?
Leczenie nerkozastępcze zastępuje utraconą funkcję nerek. Obejmuje hemodializę, dializę otrzewnową oraz przeszczepienie nerki, które jest najskuteczniejszą metodą leczenia schyłkowej niewydolności nerek. Obecnie trzy formy dializoterapii są kontraktowane przez NFZ osobno, a projekt KAOS proponuje ujęcie ich w jeden zakres.
Jakie badania pozwalają wcześnie wykryć przewlekłą chorobę nerek?
Podstawą są proste i tanie badania: badanie moczu, oznaczenie stężenia kreatyniny z wyliczeniem eGFR oraz wskaźnik albumina/kreatynina (UACR), który wykrywa uszkodzenie nerek na wczesnym etapie. W ramach opieki koordynowanej w POZ lekarz rodzinny może zlecić te badania pacjentom z grup ryzyka, na przykład z cukrzycą lub chorobą sercowo-naczyniową.
Dlaczego przewlekła choroba nerek jest tak późno rozpoznawana?
Przez długi czas rozwija się bez wyraźnych objawów – mówi się, że nerki nie bolą. Wielu pacjentów dowiaduje się o chorobie dopiero w stadium zaawansowanym, gdy zmiany są już nieodwracalne i konieczne jest leczenie nerkozastępcze. Dlatego nefrolodzy kładą nacisk na badania przesiewowe w POZ, medycynie pracy i programach profilaktycznych.
Czy szybka ścieżka do transplantacji nerki już działa?
Na razie jest to postulat środowiska nefrologicznego, a nie obowiązujące rozwiązanie. Miałaby działać podobnie do karty DiLO w onkologii – ustalać maksymalne terminy i kolejność badań kwalifikacyjnych oraz przypisywać pacjentowi koordynatora, tak aby wyniki nie traciły ważności przed zakończeniem kwalifikacji.
- Informacja prasowa z konferencji „Przewlekła choroba nerek – niezbędne zmiany systemowe w opiece nad pacjentami”, czerwiec 2026 r.
- Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej (z późniejszymi zmianami).
- Zarządzenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nr 124/2022/DSOZ w sprawie opieki koordynowanej w POZ (z późniejszymi zmianami).
- Komunikaty Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczące naliczania stawki koordynatora od 2026 r.
- Projekt kompleksowej opieki nefrologicznej (KAOS) przekazany do Ministerstwa Zdrowia, 2026 r.
- Wytyczne konsultanta krajowego w dziedzinie nefrologii oraz Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego dotyczące diagnostyki i leczenia PChN w POZ.
- Program lekowy B.113 – leczenie nefroprotekcyjne (dieta niskobiałkowa z ketoanalogami aminokwasów).
Jeśli potrzebujesz indywidualnej oceny – kontraktowania świadczeń, rozliczeń z NFZ czy organizacji opieki w placówce – skontaktuj się z naszą redakcją.
Napisz do nas